W terminie 16-28.05 sklep jest nieczynny

Hydrokwasy w domowej pielęgnacji skóry

Wydaje się, że początek marca to kiepski moment na rozpoczynanie kuracji kwasami. O złuszczaniu skóry myślimy jesienią i zimą, kiedy nasłonecznienie jest mniejsze, a co za tym idzie ryzyko podrażnienia skóry i powstania przebarwień również jest niewielkie. Tak naprawdę jednak kwasy można stosować w pielęgnacji przez cały rok i jedynym warunkiem by robić to bezpiecznie, jest codzienne stosowanie kremu z filtrem SPF 50 oraz unikanie leżenia plackiem na plaży;) Dla tych, którzy jednak wolą ostrożniej podchodzić do tematu, przedwiośnie to dobry moment by na 1-2 miesiące włączyć kwasy do pielęgnacyjnej rutyny. Dlaczego? By rozjaśnić i odświeżyć poszarzałą, przesuszoną skórę lub wręcz przeciwnie, unormować pracę gruczołów łojowych, rozregulowaną częstymi zmianami temperatur otoczenia, nakładaniem tłustych kremów ochronnych, czy ubogą w składniki odżywcze i witaminy zimową dietą.

Gładsza i zdrowiej wyglądająca skóra jest dziś na wyciągnięcie ręki, gdyż mamy prawdziwy boom na produkty z kwasami. Pomału trudno znaleźć firmę kosmetyczną, która w swojej ofercie nie miałaby tego typu produktów. Zanim jednak wybierzemy jeden konkretny (zdecydowanie wystarczy 1), dobrze jest bliżej poznać temat: jak kwas może pomóc naszej skórze, który ze względu na jej rodzaj będzie najlepszy oraz jak go stosować, by nie zrobić sobie krzywdy. Poniższy artykuł w sposób możliwie zwięzły i przystępny porusza temat hydroksykwasów, dlatego jeśli dopiero planujesz wprowadzenie ich do swojej pielęgnacji, to jest dobre miejsce by zacząć.

Kwasy?! Boję się.

Wiele z nas obawia się produktów z kwasami, ponieważ „kwas” kojarzy nam się ze żrącą, niebezpieczną substancją. I tak, po części jest to prawda, ponieważ kwasy są związkami o silnym działaniu, które mogą wpłynąć bardzo pozytywnie na skórę, ale nieumiejętnie stosowane przysporzą nam niemałych problemów. By znaleźć się w tej pierwszej grupie, warto poszerzyć wiedzę;)

Kwasy owocowe w pielęgnacji Hydroksykwasy to związki chemiczne występujące naturalnie w przyrodzie, są pozyskiwane z trzciny cukrowej, mleka, czy migdałów lub poprzez syntezę chemiczną. Hydroksykwasy, nazywane też kwasami owocowymi, należą do grupy peelingów chemicznych powierzchniowych. Peeling od ang. peel oznacza „obierać, złuszczać” oraz „skórka, łupina” i właśnie złuszczanie jest efektem kontrolowanego uszkodzenia naskórka lub skóry właściwej. Po nałożeniu kwasu na skórę uruchomione zostają reakcje naprawcze, w wyniku których następuje wymiana warstw naskórka.

Peelingi chemiczne dzieli się na trzy grupy: powierzchowne, średniogłębokie i głębokie. W kosmetykach do pielęgnacji domowej mamy do czynienia z tym pierwszym rodzajem, a właściwie z jego najłagodniejszą odmianą, gdzie stężenia sięgają 10-15%. Jest to bezpieczny przedział, którego warto się trzymać, produkty z kwasami w stężeniach powyżej 20% będą bezpieczne tylko w rękach specjalisty. Jeśli mamy taką potrzebę, możemy oczywiście się im poddać, ale najlepiej uczynić to w gabinecie medycyny estetycznej.

Młodziej wyglądająca skóra? Poproszę!

  1. Złuszczanie chemiczne to aplikacja czynnika drażniącego na skórę, w tym wypadku kwasu, której celem jest uszkodzenie najbardziej zewnętrznej warstwy naskórka, warstwy rogowej. Następuje stopniowe rozluźnienie wiązań pomiędzy martwymi komórkami tej warstwy a cementem międzykomórkowym, na skutek czego dochodzi do przyspieszenia naturalnego procesu usuwania zrogowaciałych komórek z powierzchni skóry.
  2. Kolejnym krokiem jest proces odbudowy naskórka z komórek nieuszkodzonych, znajdujących się w głębszych jego warstwach. Nowe, młode komórki sprawiają, że staje się on zwarty i jednolity, bardziej odporny na uszkodzenia oraz lepiej magazynuje wodę. Regularne stosowanie kwasów owocowych przyczynia się do wzmocnienia bariery naskórkowej zabezpieczającej skórę przed utratą wody oraz wzrostu poziomu nawilżenia.
  3. Pocienienie warstwy rogowej naskórka sprawia, że staje się ona bardziej plastyczna i przepuszczalna, co ułatwia przenikanie substancji aktywnych w głąb skóry. Oznacza to, że inne preparaty, które stosujemy w celu nawilżenia, odżywienia, rozjaśnienia, czy odmłodzenia, działają lepiej i w szybszym czasie.
  4. Stosowanie kwasów owocowych przyczynia się do zwiększenia funkcji barierowych skóry. W procesie regeneracji zwiększa się synteza ceramidów, będących obok cholesterolu i kwasów tłuszczowych, składnikiem budulcowym cementu międzykomórkowego. Ceramidy są nie tylko składnikiem bariery ochronnej, odpowiadają również za utrzymanie właściwego poziomu nawilżenia i elastyczności skóry, zmniejszenie nadmiernego rogowacenia, a także spowolnienie procesu powstawania zmarszczek.
  5. Wyższe stężenia kwasów pobudzają w skórze produkcję kwasu hialuronowego oraz włókien kolagenu i elastyny. Zwiększa się poziom jej nawilżenia, ale przede wszystkim poprawia się jędrność i elastyczność skóry, co skutkuje zmniejszeniem widoczności pierwszych oznak starzenia. Ponadto, skóra jest bardziej odporna na rozciąganie i lepiej radzi sobie z działaniem szkodliwych czynników środowiska zewnętrznego.
  6. Usuwając martwe komórki naskórka, kwasy poprawiają nie tylko jego strukturę i poziom nawilżenia. Proces złuszczania przyczynia się do zmniejszenia widoczności przebarwień oraz drobnych blizn, a także oczyszczenia porów skóry z zanieczyszczeń i zalegającego łoju, co przyspiesza leczenie trądziku.

AHA, BHA, PHA – który dla mnie?

Hydroksykwasy dzielą się na trzy, zasadnicze grupy: alfa-, beta- i polihydroksykwasy. Najliczniejszą grupę kwasów owocowych tworzą alfahydrokskwasy i choć powszechnie występują one w naturze, najczęściej otrzymuje się je metodami chemicznymi. Kwasami AHA są kwas glikolowy, mlekowy i migdałowy oraz rzadziej spotykane kwas jabłkowy, winowy, cytrynowy i szikimowy.

Kwasy AHA, a w szczególności glikolowy, kwas o najmniejszej cząsteczce, rozpuszczają się w wodzie i dzięki czemu mają zdolność przenikania w głąb skóry. Działają na nią złuszczająco i oczyszczająco, a w niższych stężeniach również nawilżająco. Ponadto odblokowują pory skóry, wykazują właściwości bakteriobójcze i wybielające. Polecane są do skór trądzikowych oraz zniszczonych opalaniem, solarium lub dymem nikotynowym.

Kwasy BHA w zasadzie mają tylko jednego przedstawiciela, a jest nim prawdziwy pogromca zaskórników – kwas salicylowy . Pozyskuje się go z kory wierzby, liści brzozy, z malin, róż i rumianku. Kwas salicylowy rozpuszcza się w tłuszczach, dzięki czemu może przenikać przez warstwę sebum, oczyszczając pory i regulując produkcję łoju. Wykazuje właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne i antybiotyczne, przyspiesza gojenie się wyprysków i podrażnień. Świetnie sprawdza się w kuracji przeciwtrądzikowej oraz w krostkowej postaci trądziku różowatego.

Kwasy PHA to najmłodsi przedstawiciele hydroksykwasów, działają podobnie jak kwasy AHA, ale są od nich łagodniejsze, co pozwala stosować je przy skórach wrażliwych, naczyniowych i z trądzikiem różowatym. Ich delikatniejszy charakter wynika z rozmiarów cząsteczki, która jest większa niż w przypadku kwasów AHA, a co za tym idzie ma mniejszy potencjał drażniący. Hydoksykwasy PHA, jak glukonolakton i kwas laktobionowy , nie powodują pieczenia, zaczerwienienia i widocznego łuszczenia się skóry, co więcej, bezpieczniej niż w przypadku innych kwasów, mogą być stosowane latem. Ich wpływ na skórę to przede wszystkim ochrona przed wolnymi rodnikami (tak, są antyoksydantami!) oraz działanie przeciwzapalne, silnie nawilżające i łagodzące. Ponadto, kwasy PHA wzmacniają barierę ochronną skóry i drobne naczynia krwionośne, zapobiegają wyparowywaniu wody z głębszych warstw naskórka oraz jego wiotczeniu, delikatnie go rozjaśniają i wygładzają. Są wręcz niezbędnym elementem w pielęgnacji skór nadwrażliwych, z tendencją do rumienia i pękających naczynek, a nawet skór atopowych, z egzemą i łuszczycą.

O najpopularniejszym z kwasów PHA, dowiesz się więcej z tego artykułu.

Stosuję kwasy bezpiecznie

Tak, jak do produktów z retninolem, tak do kwasów powinno się podchodzić z respektem. Nawet małe stężenie nieodpowiednio stosowane może silnie podrażnić skórę. Przestrzegaj kilku prostych zasad by cieszyć się zmianami, jakie przeprowadzą na Twojej skórze.

Zacznij od kosmetyku z niskim stężeniem kwasu np. 5%, przyzwyczaj do niego skórę przez okres 2-3 mies. i jeśli szukasz czegoś mocniejszego, wtedy dopiero zwiększ dawkę.

Zawsze, przed 1. zastosowaniem nowego produktu wykonaj próbę uczuleniową na małym fragmencie skóry, np. w okolicy żuchwy.

Wybieraj gotowe produkty. Stabilne pH, odpowiednia konserwacja i bezpieczne opakowanie to mniejsze ryzyko podrażnień, których przecież chcemy uniknąć.

Skóra, która ma regularny kontakt z czynnikiem drażniącym jest bardziej wrażliwa i podatna na uszkodzenia. Podczas kuracji kwasowej stosuj równolegle dobry preparat nawilżająco-odżywczy oraz (codziennie!) krem z filtrem, najlepiej SPF 50. Zapewni on skórze ochronę przed przebarwieniami oraz spowolni tworzenie się nowych zmarszczek. (Tak, kremy z wysokim filtrem UV to najlepsze kosmetyki przeciwzmarszczkowe : )

Nie nakładaj produktu z kwasem na uszkodzoną skórę, z opryszczką, czy aktywną egzemą. Jeśli jesteś w trakcie ciąży lub laktacji również zrezygnuj z chemicznego złuszczania skóry.

Pamiętaj, że 1 kosmetyk złuszczający w zupełności wystarczy. Stosujesz serum z kwasem migdałowym? Odstaw kwasowy tonik, zwłaszcza jeśli dopiero zaczynasz przygodę z hydroksykwasami ;)

Źródła

D. Sołdacka, W. Barańska-Rybak, Wpływ peelingów chemicznych na poziom nawilżenia skóry. Pol J Cosmetol 2016, 19(3), s. 223-227.

M. Bernat, M. Matysek-Nawrocka, W. Cioczek, Składniki aktywne w kosmetykach przeciwstarzeniowych. "Kosmetologia Estetyczna" vol. 5, 6/2016, s. 575-579.

M. Ząbczyńska, M. Jurzak, Zastosowanie hydroksykwasów w kosmetologii.

Pozostaw komentarz